Cześć, jestem Marcin
Nie lubię o sobie mówić, a tym bardziej się chwalić. Tego typu opisy zazwyczaj łączą jedno i drugie, bo mają przekonać Cię do autora. Pójdźmy więc na kompromis – po prostu coś Ci o sobie opowiem.
Większość życia spędziłem, biegając za piłką tenisową. Dzięki temu nauczyłem się przegrywać, ciężko pracować i mówić po hiszpańsku (spędziłem tam trzy lata). Żyłem w świecie cyfr: punktów, wyników i rankingów. Każda minuta musiała być „po coś”, a każdy trening musiał mnie do czegoś przybliżać.
Gdy skończyłem przygodę ze sportem zawodowym, wróciłem do Polski i poszedłem na iberystykę. Zostałem w tenisie, ale już jako trener. Pracowałem z dziećmi, zawodnikami i amatorami.
Wszystko było w porządku, ale ciągle czegoś mi brakowało. Próbowałem więc różnych rzeczy – od stażu w Eurosporcie po własny biznes jako dystrybutor sprzętu sportowego. To wciąż nie było to. Zawsze jednak ciągnęło mnie w stronę psychologii, więc w wieku 29 lat pomyślałem: teraz albo nigdy.
Na trzecim roku studiów wiedziałem już, czego chcę. Zacząłem kształcić się jako coach i założyłem Projekt Mniej. W moim założeniu miała to być kameralna, skromna inicjatywa – miejsce, w którym czas płynie wolniej. Szybko okazało się, że nie tylko ja potrzebuję „mniej”.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak na co dzień pracuję jako coach i jak wyglądają moje spotkania z klientami, wszystkie szczegóły znajdziesz poniżej.